Szukaj:
szukaj
Masaże.pl: Start Baza Wiedzy
Baza Wiedzy
Tagi:

Jak czekolada to… w Gabi IV u Ekipy Masującej

W centrum Warszawy, znajduje się miejsce, gdzie ciepła atmosfera panuje nawet w bardzo mroźne, zimowe dni. Gabinet jest nie za duży jednak bardzo przestronny. Znajdzie się tam wystarczająco miejsca, aby rozłożyć dwa stoły do masażu i w walentynkowy wieczór wykonać Romantyczny Masaż dla dwojga. W miejscu tym, istnieje również możliwość skorzystania z profesjonalnych zabiegów kosmetycznych. Wszystko odbywa się przy specjalnie przygotowanych i bardzo dobrze wyposażonych stanowiskach

Ekipa MasującaPogoda za oknem nieciekawa. Jeszcze przez najbliższe kilka tygodniu zmiany raczej nie będzie. W związku z przytłaczającą aurą i wiszącą w powietrzu depresją, wielu z nas, zapewne, zastanawia się w jaki sposób poprawić sobie choć odrobinę nastrój. Moim zdaniem recepta, na dobry humor w zimie, jest bardzo prosta- Gorąca Czekolada w Gabi IV u Ekipy Masującej. gabi IV

Gabinet znajduje się na parterze, na rogu dwóch głównych ulic Śródmieścia. Łatwo do niego trafić. Od razu po wejściu widać uśmiechniętą twarz masażystki, która nawiązuje kontakt i dba o miłą atmosferę od samego początku wizyty. Jestem osobą, która nie lubi rozmawiać podczas masażu, ponieważ kiedy mówię nie mogę się w pełni zrelaksować. A w tym wypadku czas, który można było przeznaczyć na rozmowę został w bardzo pożyteczny sposób wykorzystany.

Dostałam ręcznik, jednorazową bieliznę i klapeczki. Weszłam do łazienki, żeby się rozebrać. Z niecierpliwością czekałam na chwilę, kiedy na moim ciele pojawi się cudownie pachnący czekoladowy peeling a następnie zostanę dokładnie pokryta  aromatyczną gorącą czekoladą. Wróciłam do gabinetu. Wszystko było przygotowane. W powietrzu unosił się aromat niebiańsko smacznego, brązowego smakołyku. Położyłam się na stole. Pierwszym elementem zabiegu był delikatny peeling. Kiedy tylko Karolina- masażystka nałożyła pierwszą warstwę na moją nogę, poczułam jakbym przed chwilą zjadła kosteczkę pysznej, rozpływającej się w ustach mlecznej czekolady. Gdy całe moje ciało pokryte było już brązowymi aromatycznymi drobinkami, odnosiłam wrażenie, że stoi przede mną wielki, czekoladowy tort. Ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu, okazało się, że to już koniec pierwszej części czekoladowej przyjemności. Udałam się pod prysznic. Powoli, delektując się aromatem, zmyłam z ciała resztki kosmetyku.

gabi IVKiedy wróciłam do gabinetu, okazało się, że czeka mnie dodatkowy zabieg. Zostałam poproszona o pokrycie dłoni kojącym kremem zawierającym wosk pszczeli, a następnie włożenie ich do urządzenia, w którym znajdowała się ciekła, gorąca parafina. Bardzo lubię uczucie ciepła, więc kontakt z tą cieczą był niezwykle miły. Następnie założyłam grube rękawice, które utrzymywały wysoką temperaturę parafiny, pozwalając składnikom odżywczym wnikąć w głąb skóry. Położyłam się na stole. Nadeszła chwila na maskę z gorącej czekolady. Na tym etapie poza smakowitym zapachem doznałam jeszcze kontaktu z przyjemnie ciepłą, brązową czekoladą. Kiedy całe moje ciało wyglądało tak, jakbym pochodziła z kontynentu afrykańskiego, zostałam zawinięta w folię i dokładnie przykryta kocem. Było to bardzo przyjemne uczucie a woń czekolady unosząca się w powietrzu sprawiała, że nie miałam ochoty otwierać oczu. Nagle poczułam, na mojej twarzy, ciepłe dłonie masażystki. Kolejnym etapem zabiegu był masaż twarzy, który niewątpliwie pomagał zrelaksować się jeszcze bardziej. Zupełnie zapomniałam o mroźniej zimie, szalejącej za oknem. Myślami byłam gdzieś tam, gdzie było ciepło, przyjemnie i pachnąco. Przeniosłam się w najpiękniejszą porę roku jaką jest LATO.
Nadszedł czas zmywania maski. Ku mojemu zdziwieniu nie było z tym najmniejszych problemów. Czułam że twarz i ciało są dogłębnie zregenerowane i nawilżone. A przecież najlepsze jeszcze przede mną – godzinny masażu przy kremu Mleczna CZekolada. Wróciłam. Położyłam się stół. Rozpoczął się masaż. Zapach czekolady był już nieco mniej intensywny więc bez żadnych aromatycznych przeszkód mogłam w pełni odpłynąć do świata relaksu i odprężenia. Czas relaksu minął jak z bicza strzelił.

Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam, że moje ciało jest jedwabiście gładkie, lśniące i czyste, ponieważ skóra dokładnie wchłonęła kosmetyk niczym gąbka. Masażystka powiedziała, że wystarczy nadmiar preparatu zetrzeć ze skóry ręcznikiem, bez konieczności brania prysznica. Chyba, że chcemy pozbyć się zapachu czekolady. Ale ja tego nie chciałam…Jeszcze podczas zasypiania czułam ten niezwykle poprawiający nastrój aromat. Gorąco zapraszam do Gabi IV!

 

Anna Leszczyńska

Ocena: 5.00 Oddanych głosów: 1 Powrót  |  Do góry  |  Poleć znajomemu
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

 

Wybierz stronę:
Polska mapa masażu:
 
Województwo
Newsletter Poznaj korzyści
 
 
Waszym zdaniem...:

Czego poszukujesz w portalu www.masaze.pl?

Loading...

 

 

Najnowsze na forum Wejdź na forum
Re: Jak robicmasaż na celulit nóg?
Dodano: 2010-09-07 14:56:09. Napisał: ~Mania
Re: Wybor kursu uzupelniajacego
Dodano: 2010-09-07 10:47:39. Napisał: ~worldpillyxg
Romantycznie nie tylko we dwoje.
Dodano: 2010-09-07 09:28:49. Napisał: redakcja
Re: Masaż kamieniami
Dodano: 2010-09-07 00:18:09. Napisał: ~snDAfCw
Najpopularniejsze tagi
Najczęściej poszukiwane
Realizacja: Hotel Network & Grupa Core
Copyright (C) Masaże.pl 2006 - 2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Masaze.pl on Facebook